커뮤니티

문의게시판

Minimalizm w mieszkaniu – jak urządzić wnętrze, które oddycha

작성자 Melanie 26-07-07 13:03 1 0

Zaczęło się od małego M2 w bloku z wielkiej płyty. Miałam 32 metry i wrażenie, że każdy mebel krzyczy o uwagę. Postawiłam więc na minimalizm, ale nie ten surowy, galeryjny. Chodziło o coś bardziej ludzkiego – przestrzeń, która nie wymaga ciągłego sprzątania, a jednocześnie ma duszę. W praktyce oznaczało to pozbycie się trzech czwartych rzeczy, które trzymałam na zapas. Została sofa z funkcją spania dla gości, stół na dwóch nogach i regał na książki. Dziś wiem, że kluczem jest selekcja, a nie brak kolorów.

class=

Problem z małym metrażem zaczyna się, gdy przychodzą goście na noc. W moim pierwszym mieszkaniu kanapa z funkcją spania była tanią doraźną konstrukcją, która po rozłożeniu zajmowała cały pokój. Po latach wymiany mebli wiem, że lepiej zainwestować w mechanizm DL, który pozwala rozłożyć siedzisko bez przesuwania go od ściany. Do tego tapicerka welurowa w odcieniu grafitu – praktyczna, bo nie widać na niej kurzu, a przyjemna w dotyku. Ważne, żeby materac był wystarczająco gruby, minimum 16 cm, inaczej wstawanie z niego przypomina akrobację.

class=

Przechodząc do sypialni, tutaj minimalizm bywa wyzwaniem. Brak miejsca na pościel to klasyka – latem chowamy kołdry, zimą lekkie narzuty. Rozwiązanie znalazłam w łóżku z pojemnikiem na pościel, które ma solidny stelaz listwowy i nie skrzypi po dwóch latach użytkowania. Materac piankowy o gęstości 35 kg/m3 daje wsparcie, ale nie jest za twardy. W małej sypialni zrezygnowałam z szafy na rzecz otwartego wieszaka i kilku pudełek – to uwalnia przestrzeń i zmusza do przemyślanego ubierania się.


Salon w stylu minimalistycznym nie musi być pusty. U mnie stoi wersalka obita beżową tkaniną, która w dzień służy do czytania, a wieczorem zamienia się w łóżko dla syna. Kluczowa jest jej głębokość – 90 cm siedziska pozwala wygodnie usiąść, a nie tylko przysiąść. Pod nią zmieściły się płaskie pojemniki na koce i poduszki. Dzięki temu nie mam wrażenia, że mieszkam w magazynie. Zamiast dywanu położyłam matę z juty – łatwiej ją odkurzyć i nie zbiera roztoczy.


Kuchnia w minimalizmie to test na charakter. Używam tylko garnków, które mieszczą się w jednym rzędzie na blacie. Zamiast szafek wiszących postawiłam otwarte półki na słoiki z przyprawami. Działa, bo zmusza do regularnego przeglądania zapasów. Blat roboczy mam z – jest chłodny, łatwy w czyszczeniu i nie plami się od kawy. Małe triki, które robią różnicę: jedna deska do krojenia zamiast pięciu, dwa noże zamiast całego bloku.


W łazience odpuściłam sobie szafkę pod umywalką. Zamiast niej wisi lustro z półką i kosz na brudną bieliznę wpuszczony w ścianę. Prysznic zamiast wanny oszczędza miejsce i wodę. Szampony trzymam w jednolitych butelkach z pompką – to drobnostka, ale porządkuje widok. Ręczniki składam w rulony, które stoją w wiklinowym koszu. Działa to jak mały rytuał, a nie tylko przechowywanie.


Największym błędem przy urządzaniu wnętrz w stylu minimalistycznym jest myślenie, że wystarczy kupić mało rzeczy. Prawda jest taka, że każdy mebel musi być przemyślany. Na przykład stół – wybrałam taki z blatem z litego dębu na jednej centralnej nodze, żeby nogi nie plątały się przy siedzeniu. Krzesła mam trzy, nie cztery, bo rzadko siada więcej osób. Gdy przychodzą goście, dokładam poduszki na podłodze. To uczy, że wygoda nie zawsze wynika z ilości siedzisk.


Oświetlenie to często pomijany element minimalizmu. Zrezygnowałam z górnego światła na rzecz lampy stojącej z regulowanym ramieniem i kilku świec. Wieczorem pokój nabiera ciepła, a nie chłodnej sterylności. Żarówki mam o temperaturze 2700 kelwinów – dają żółtawy blask, który uspokaja. W przedpokoju wisi pojedynczy kinkiet, który oświetla tylko strefę wieszaka. Reszta tonie w półmroku, co optycznie powiększa wąski korytarz.


Ostatnia rzecz, którą chcę podkreślić, to umiar w dekoracjach. Zamiast dziesięciu ramek na ścianie mam jedną dużą fotografię czarno-białą. Na parapecie stoi tylko doniczka z sansewierią, która przeżywa nawet moje zapominanie. Dywany, poduszki i pledy zmieniam raz w roku, a nie co sezon. Dzięki temu wnętrze ma spójność, a ja nie muszę ciągle myśleć o zmianach. Minimalizm to dla mnie spokój, a nie moda.



| 상호명 : (주)피오니아 | 대표자 : 김일환
| 주소 : 부산 광역시 동구 중앙대로 296번길 3-5 5층 피오니아
| 사업자등록번호 : 610-87-00017|TEL : +82-051-808-4656 |FAX : 051-817-9812 |
l 中国总代理: 北京蘅伊芊惠商贸有限公司 l 李先生: 15311679998 l 曹女士: 13910387898 l 电话: 010-63750860
l COPYRIGHT ⓒ 2015 (주)피오니아 All right reserved